w stanie zawieszenia sie eryk znalazł
któryśtam już miesiac musi obcować z babimlatem w uszach
zakochujesięzczestotliwością2razynagodzinę
sam od jakiegoś czasu tapla się w kisielu
mończyk w areszcie mandaryna na wolności
nic tylko jeść paznokcie i odliczać minuty
do niewiadomoczego
ten łikend upłynie mi na strzelaniu fot niuchwytnym muzykom wszelkiej maści
zmuszam się do pracy
coby nie zapaść w jesienną bezczynność
możecie spodziewać się sporej ilości nowych wykwitów na ziebie

skrawki pana T
polerowanie obiektów pionowych
bez cukru
nadjeżdża łoś
kłamstwo w pięknym stylu
nastała nowa epoka
ziebo wróciło
teraz czas żeby wskrzesić
piśmiennictwo w nieco bardziej rozwlekłej formie niż te skróty którymi raczyłem was przez ostatnie kilka miesięcy
wróciłem do domu i prawie codziennie napotykam na ulicach swojego rodzinnego miasta potworki z przeszłości
ludzi któych kiedyś znałem
byłe platoniczne ukochanki
kumpli z dawnych lat {nietakdawnych}
dzis np. minąłem Jasia Piankę
stał sobie bidny pijaczyna przed cukiernią i wlepiał swoje zaszklone kacem oczy w wielki weselny tort
zatrzymałem się obok niego i chciałęm się
odezwać
tyle że nie bardzo wiedziałęm co powiedzieć
poprostu sterczałem tam przygladając się
jak Jasiu kontempluje kremowe dzieło sztuki
ciekawy jestem co on sobie myślał w tym momencie?
ciekawe czy jeszcze pamięta że kiedyś był najsłynniejszym cukiernikiem w całym regionie?
mam straszną chętkę na ...